Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lincoln. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lincoln. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 lutego 2013

Przed Oscarami


Jak nastroje przed Oscarami? Jak co roku będę oglądać galę na żywo i nie mogę się doczekać. Postanowiłam zrobić krótki subiektywny przegląd nominowanych filmów i twórców. Choć nie widziałam wszystkich obrazów, mam pewne przemyślenia i faworytów.


Najlepszy film:
Trudny wybór. Filmem, który podoba mi się najbardziej jest "Django". Wszystkie elementy są godne podziwu: scenariusz, zdjęcia, muzyka i aktorzy. Film jednak nie zdobywa takiego uznania jak na przykład "Argo". Szanse ma też "Wróg numer jeden". Jednak dla mnie w tej kategorii wygrywa film Tarantino.




Najlepsza aktorka:
Jeśli chodzi o występy pierwszoplanowe to widziałam tylko dwa i mój głos przypada Jennifer Lawrence. To już druga nominacja tej młodej aktorki i w tym roku ma spore szanse na statuetkę. Jak już wspominałam, nie kibicuję Anne Hathaway w kategorii najlepsza aktorka drugoplanowa, ale zdarzały się nagrody za gorsze i krótsze występy (Judi Dench za rolę Elżbiety I w filmie "Zakochany Szekspir", w którym występuje przez osiem minut!). Anne zapewne zgarnie statuetkę.



Najlepszy aktor:
W tych kategoriach mam swoich faworytów. Liczę, że nagrody zdobędą Daniel Day-Lewis i Christoph Waltz. Wspaniała charakteryzacja, ale przede wszystkim wielki talent i charyzma  pozwoliły nam podziwiać Day-Lewisa w roli Lincolna. Moim zdaniem to najlepsza kreacja aktorska w tym roku. Christoph Waltz już po raz drugi pokazuje, że on i Tarantino to wspaniały duet i mam nadzieję, że rola niemieckiego dentysty, który tropi złoczyńców na "Dzikim Południu" zostanie uznana za najlepszą drugoplanową rolę męską.

















Najlepszy scenariusz:
Tu znów pojawia się problem. Uważam, że wszystkie scenariusze Wesa Andersona są genialne i chciałabym, żeby właśnie on i Roman Coppola dostali nagrodę za scenariusz oryginalny. W tej kategorii rządzi jednak "Django". Jako, że cenię i ten film, nie będę rozpaczać, gdy otrzyma nagrodę. Co do scenariusza adaptowanego to tutaj stawiam na "Argo".





             



Nie będę typować najlepszego reżysera, bo widziałam obrazy tylko dwóch z pięciu nominowanych twórców. Jeśli chodzi o inne kategorie to wszystko wskazuje na to, że nalepszym filmem zagranicznym będzie "Miłość", którą mam nadzieję zobaczyć jeszcze przed galą. To samo z filmem dokumentalnym "Sugar Man", który wchodzi w piątek do kin. Aha, jeszcze jedno. Trzymam kciuki za Grega P. Russela w kategorii najlepszy dźwięk za "Skyfall", bo to jego szesnasta nominacja w karierze, a nie doczekał się jeszcze żadnej statuetki!


Życzę wszystkim miłego weekendu i wielkich oscarowych emocji. Może pokuszę się o transmisję z gali "na żywo"? :)




fot. filmofilia.com, listal.com