Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ludzie kina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ludzie kina. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 marca 2013

Clark Gable


Po prawie dwutygodniowej przerwie wracam, aby przedstawić jednego z największych amantów Hollywood. Oto Clark Gable!


William Clark Gable urodził się 1 lutego 1901 roku w Ohio. Bardzo wcześnie stracił matkę, a w wieku 16 lat rzucił szkołę i zaczął pracować. Zafascynował się teatrem i aktorstwem. Swoją przygodę z kinem zaczynał od drobnych ról w niemych filmach, ale prawdziwa kariera rozpoczęła się od podpisania kontraktu z wytwórnią MGM i udziału w filmie "Red Dust", gdzie wystąpił u boku Jean Harlow. Za przełom w jego karierze uważa się film Franka Capry  "Ich noce" z 1934 roku, który zgarnął pięć Oscarów (w tym dla Gable'a). Po sukcesie komedii przyszedł czas na inne wielkie role m.in. w "Wielkim graczu", "Buncie na Bounty" i wreszcie w klasyku "Przeminęło z wiatrem". Film ten ugruntował pozycję "Króla Hollywood" i filmowego amanta. Clark Gable był pięciokrotnie żonaty, ale miłością jego życia była Carole Lombard, z którą zagrał w "Damie kier". Aktorka zginęła w katastrofie lotniczej w 1942 roku. Po śmierci żony Gable porzucił aktorstwo i wstąpił do sił powietrznych USA. Po kilku latach powrócił do zawodu i grywał w filmach między innymi z Avą Gardner, Doris Day i Sophią Loren. W 1955 ożenił się po raz ostatni. Nie doczekał jednak narodzin swojego jedynego syna. Zmarł w 1960 na atak serca. Jego ostatnim filmem byli "Skłóceni z życiem", gdzie wystąpił razem z Marilyn Monroe.




Clark Gable do dziś uważany jest za jednego z największych gwiazd Hollywood lat 30. i amanta filmowego. Prezentował ówczesny ideał męskości na ekranie i poza nim. Z błyskiem w oku i filuternym uśmiechem - tak grał i taki też podobno był. Gable to pożeracz kobiecych serc. Oprócz pięciu żon przypisuje się mu sporą liczbę kochanek, wśród których wymienia się między innymi Grace Kelly czy Joan Crawford. Miał też nieślubną córkę z Lorettą Young. 

Jeśli chodzi o aktorstwo to Clark Gable charakteryzował się wielką charyzmą i pewnością siebie, choć  tak naprawdę nie uważał się za wielkiego aktora. Złośliwie mówi się, że Gable zawsze grał samego siebie. Jego filmy pokazują jednak, że aktor sprawdzał się zarówno w rolach komediowych, jak i dramatycznych. W świadomości widzów na zawsze pozostanie Rhettem Butlerem. Gable podobno obawiał się zagrania w ekranizacji najpopularniejszej wtedy powieści wśród Amerykanów. Niesłusznie - tą rolą na stałe zapisał się w historii kina. 







Filmy z Clarkiem Gable, które polecam:

  • "Przeminęło z wiatrem" (1939)


Filmowa klasyka, romans wszech czasów, najsłynniejsza para ekranu, film, na który sprzedano najwięcej biletów. Więcej rekomendacji nie trzeba.


  • "Ich noce" 1934



Film, który po raz pierwszy widziałam dawno temu i przy okazji odkryłam go na nowo. Wspaniała komedia i jedyna oscarowa rola Gable'a. Cyniczny dziennikarz spotyka na swojej drodze córkę milionera, która uciekła z domu. Podróżują razem do Nowego Yorku, a jak skończy się ta historia chyba nie trzeba mówić.


  • "Mogambo" 1953


Remake pierwszego ważnego filmu Clarka "Red Dust". Historia miłosnego trójkąta w plenerach afrykańskiej dżungli. Warty polecenia ze względu na aktorskie trio Gable-Gardner-Kelly.





fot.listal.com


piątek, 25 stycznia 2013

Wes Anderson



Dziś przedstawiam sylwetkę współczesnego reżysera, w którym zakochałam się bezgranicznie. Konsekwentnie kreuje własny filmowy świat, jego scenariusze dopracowane są w najmniejszym szczególe, scenografia utrzymana w stylu retro, bohaterowie to dziwacy z absurdalnym poczuciem humoru. Panie i Panowie, Wes Anderson!




Wes Anderson urodził się 1 maja 1969 roku w Huston. Studiował na Uniwersytecie w Teksasie, gdzie poznał Owena Wilsona. Ich wspólnym dziełem był film krótkometrażowy "Bottle Rocket" z Owenem i Lukiem Wilsonami w rolach głównych. Film został ciepło przyjęty na festiwalu Sundance i wkrótce potem Anderson nakręcił jego pełnometrażową wersję znaną w Polsce jako "Trzech facetów z Teksasu". Film nie był sukcesem kasowym, ale zapewnił reżyserowi rozgłos i pozwolił na szybki rozwój kariery. Od tego czasu reżyser kręci film raz na dwa, trzy lata. Jest autorem "Rushmore", "Genialnego klanu", "Podwodnego życia ze Stevem Zissou", "Pociągu do Darjeeling", "Fantastycznego Pana Lisa" i "Kochanków z Księżyca".




Wyjątkowość Wesa Andersona polega na tym, że pozostaje wierny własnemu stylowi, który dojrzewa z każdym jego filmem. Wiemy czego spodziewać się po Andersonie, a jednak zawsze nas zaskoczy. Jego filmy można zakwalifikować gdzieś pomiędzy gorzką komedią, a dramatem. Niby smutno, a śmiesznie, niby zabawnie, ale z nutą goryczy. Bohaterowie jego filmów to ekscentrycy, ludzie dziwnych zawodów i zwyczajów, ale nie można odmówić im autentyczności. Uwielbiam też styl grania aktorów u Andersona (z reżyserem często współpracują Bill Murray, Owen Wilson, Anjelica Huston czy Jason Schwartzman). Żadnych wybuchów złości, namiętności, miłosnych uniesień, niekontrolowanego śmiechu czy głupich żartów. Poważna mina i poważne rozmowy. Nie oznacza to, że u Andersona nie ma emocji. Jest ich sporo, czasem ukryte i tłumione, ale zawsze prawdziwe. Bohaterowie kochają, nienawidzą, cierpią i wybaczają, ale nigdy na pokaz. W filmach Wesa Andersona ważne są też kostiumy i scenografia  dopracowana w najdrobniejszych szczegółach. Pokoje, kuchnie, łazienki, namioty, podwodne statki i pociągi, koszule, marynarki, okulary i walizki - wszytko fantazyjne, trochę staromodne, trochę jak sam Anderson.







Filmy Wesa Andersona, które polecam:

  • "Genialny klan" (2001)


Mój ulubiony film i kwintesencja stylu reżysera. Historia rodziny geniuszy. Kilkanaście lat po opuszczeniu rodziny Royal Tenenbaum wraca do domu, aby pogodzić się z żoną i dziećmi oraz rozliczyć z przeszłością.


  • "Pociąg do Darjeeling" (2007) 

Trzej bracia po śmierci ojca wybierają się w podróż, by odbudować rodzinne więzi i spotkać się z matką, która rozpoczęła nowe życie w indyjskim klasztorze. Opowieść pełna kolorów i krajobrazów Indii. Historię uzupełnia krótkometrażówka "Hotel Chevalier".


  • "Fantastyczny Pan Lis" (2009)

Animacja od Andersona! Wszystkie charakterystyczne cechy twórczości reżysera zebrane w opowieści o lisie, który zanim zdecyduje się porzucić życie złodzieja kur planuje wykonać ostatni skok. Wspaniały dubbing z Georgem Clooney'em i Meryl Streep w rolach głównych.







fot. listal.com

czwartek, 29 listopada 2012

Dustin Hoffman


Pierwszy aktor, którego sylwetkę chcę przybliżyć to Dustin Hoffman, jeden z moich ulubionych artystów. Cenię go przede wszystkim za to, że pozostaje wiarygodny w każdej roli oraz za wielki urok osobisty, dzięki któremu po prostu przyjemnie się go ogląda.




Dustin Hoffman urodził się 8 sierpnia 1937 roku w Los Angeles. Uczęszczał do college'u w Santa Monica, gdzie zainteresował się teatrem. Uczelni nie ukończył, ale z grania nie zrezygnował. Na początku kariery występował w Pasadena Playhouse, gdzie zaprzyjaźnił się z Gene'em Hackmanem. Role teatralne i występy w reklamach doprowadziły go do telewizji i filmu. 




W 1967 dostał pierwszą główną rolę w "Absolwencie". Film od razu uczynił go gwiazdą i przyniósł nominację do Oscara. Hoffman zawarł w swojej roli kwintesencję cech tamtego pokolenia i stał się ucieleśnieniem naiwnego idealisty. Okres największej popularności aktora trwał prawie 20 lat i wśród najważniejszych filmów, w których wtedy zagrał wymienia się dzieła takie jak "Nocny Kowboj", "Nędzne psy", "Wszyscy ludzie prezydenta", "Maratończyk", "Sprawa Kramerów" czy wreszcie film "Rain Man".





Dustin Hoffman rolą w "Absolwencie" wdarł się do czołówki hollywoodzkich aktorów i pozostaje w niej do dnia dzisiejszego. Wystąpił w ponad 50 filmach. Tworzy różnorodne kreacje i wspaniale odnajduje się zarówno w dramatach, jak i komediach.



Filmy z Dustinem Hoffmanem, które polecam:

  • "Absolwent" 1967

Film, od którego zaczęła się kariera Hoffmana. Opowiada o młodym człowieku, który wraca do domu po skończeniu studiów i nie za bardzo wie co ma zrobić ze swoim życiem. Wdaje się więc w romans z przyjaciółką rodziców, charyzmatyczną Panią Robinson. Rola Benjamina Braddocka przyniosła Hoffmanowi Złoty Glob i nagrodę BAFTA oraz nominację do Oscara. Wielką zaletą filmu są zdjęcia i przede wszystkim wspaniała muzyka w wykonaniu duetu Simon & Garfunkel.



  • "Tootsie" 1982

Tym razem komedia, w której Hoffman wciela się w bezrobotnego aktora Michaela Dorseya. Zdesperowany mężczyzna idzie na casting w kobiecym przebraniu i dostaje rolę. Wkrótce staje się gwiazdą jako Dorothy Michaels. Kolejny Złoty Glob i BAFTA (za rolę męską:)


  • "Rain Man" 1988

Młody biznesmen po śmierci ojca dowiaduje się, że ma brata, który cierpi na autyzm. Genialna rola Hoffmana, któremu na ekranie partneruje młody Tom Cruise. To chyba moją ulubiona kreacja Dustina. Mistrzostwo! Zasłużony Oscar i kolejny Złoty Glob.



Dorobek filmowy Dustina Hoffmana jest naprawdę imponujący. Stworzył wspaniałe kreacje, które na stałe zapisały się w historii kina. Mam tu na myśli przede wszystkim "Rain Mana" i "Absolwenta", ale nie zapominam o innych, równie ciekawych rolach. Poza tym jest jeszcze sporo filmów, których (jestem pewna) przyjemność oglądania jeszcze przede mną!



fot. listal.com

niedziela, 11 listopada 2012

Doris Day



Przybliżanie sylwetek aktorów i aktorek chciałabym zacząć od Doris Day. Nie jest to aktorka, którą wymienia się w pierwszej kolejności pośród wybitnych artystów kina, jednak miłośnicy starych komedii, a przede wszystkim musicali nie powinni pominąć tego nazwiska.



Doris Day urodziła się 3 kwietnia 1924 roku jako Doris Mary Ann von Kappelhoff. Początkowo marzyła o karierze tancerki, jednak po wypadku samochodowym zmieniła plany. Zainteresowała się muzyką, zaczęła śpiewać w lokalnych zespołach, jej piosenki pojawiały się w radiu. W tym czasie Doris zmieniła nazwisko na krótsze i łatwiejsze do zapamiętania. Już jako Doris Day- popularna piosenkarka debiutowała w filmie "Romans na pełnym morzu". Uroda dziewczyny z sąsiedztwa i mocny głos uczyniły z niej gwiazdę komedii i musicali. Pojawiła się w ponad 40 filmach. Wśród jej filmowych partnerów pojawiły się takie gwiazdy jak Clark Gable, Cary Grant, James Steward czy Rock Hudson. Ma na swoim koncie ma nominacje do Oscara i Złotego Globu.





Jako fanka starych komedii i musicali znam całkiem sporo filmów z Doris Day. Filmy z jej udziałem ogląda się przyjemnie, choć nie można pozbyć się wrażenia, że w każdym z nich aktorka gra podobnie. W tamtych czasach nie był to jednak tak wielki problem, bowiem większość aktorów występowała w charakterystycznych dla siebie rolach. Doris Day próbowała swoich sił również w innych gatunkach np. w thrillerach, jednak była przede wszystkim królową musicali tamtych czasów. Jej bohaterki były odważnymi, ciepłymi kobietami, a jej silny głos był wielkim atutem nie tylko w musicalowym repertuarze (piosenka "Que sera, sera" w jej wykonaniu z filmu "Człowiek, który wiedział za dużo" Alfreda Hitchcocka otrzymała Oscara w 1957 roku).




Filmy z Doris Day, które polecam w pierwszej kolejności:
(lista uporządkowana chronologicznie)

  • "Romans na pełnym morzu" 1948


Debiut filmowy Doris Day. Komedia pomyłek. Elvira Kent podejrzewa męża o romans. Kiedy ten oznajmia jej, że nie może płynąć z nią w rejs, kobieta nie chcąc spuścić małżonka z oczu wynajmuje młodą artystkę (Doris Day), aby płynęła zamiast niej. Pani Kent nie wie, że pan Kent wynajął detektywa, aby ten śledził żonę podczas rejsu. Nie jest to film najwyższych lotów, ale ogląda się go naprawdę przyjemnie. Plus za postać sympatycznego wujka granego przez S. Z. Sakalla. Ten aktor z uroczym akcentem pojawił się w kilku późniejszych filmach z Doris. 



  • "Człowiek, który wiedział za dużo" 1956


Historia amerykańskiego lekarza, który przebywa z rodziną na wakacjach w Maroku i niespodziewanie staje się uczestnikiem politycznej intrygi. Ten film Alfreda Hitchcocka, nie jest notowany przeze mnie wysoko w porównaniu do innych dzieł mistrza suspensu, jednak osobom zainteresowanym Doris Day polecam. Szczególnie po to, aby zobaczyć aktorkę w nieco innym repertuarze, partnerującą Jamesowi Stewardowi i posłuchać oscarowego wykonania piosenki "Que sera, sera". 



  • "Nie przysyłaj mi kwiatów" 1964

Mój ulubiony film z Doris Day. Wspaniała komedia z genialnym trio Hudson, Day i Randall. Historia mężczyzny, który myśląc, że niedługo umrze stara się znaleźć nowego męża dla swojej żony. Film ten oglądałam po raz pierwszy bardzo dawno temu, długo przed zainteresowaniem się starym kinem i jaka wielka była moja radość, gdy odnalazłam go parę lat później. Film naprawdę godny polecenia, podobnie jak pozostałe dwa w tej samej obsadzie ("Telefon towarzyski" oraz oparty na całkiem podobnym pomyśle "Kochanku wróć"). 




Jest z pewnością całe mnóstwo dobrych filmów z Doris Day, których jeszcze nie miałam okazji obejrzeć. Być może zobaczę jakieś w najbliższym czasie, do niektórych tu wymienionych jeszcze wrócę. Fanów (i nie tylko!) starego kina zachęcam do oglądania.


fot. dorisday.net, doctormacro.com